Takie maleństwo poczyniłam z fotkami mojej Zosi:)...i nawet mi się podoba:)... w sumie to nie często podoba mi się to co zrobię:) z tej też okazji albumik doczekał się dwóch sesji: studyjnej i plenerowej-orzechowej... w plenerze wypadł korzystniej:)
Dzisiaj słoneczna kopertówka w całkowicie nie moim zestawieniu kolorów:) podyktowanym zasadami wyzwania na blogu sklepu Ewa, gdzie miałam przyjemność bycia gościnną projektantką:)
Zapraszam serdecznie do wzięcia udziału w wyzwaniu:)