W Diabelskim Młynie czas na lift. Liftujemy kartkę Marcelli.
a, to moja interpretacja:) i największe wyzwanie...kleksy. Aby sobie ładnie chlapnąć, ćwiczyłam chlapanie marnując litry tuszu i kilogramy papieru, aby w ostateczności je wydrukować:)
Zapraszam do Diabelskiego Młyna, po inspiracje i oczywiście do wzięcia udziału w wyzwaniu:)